Cena jest składową wielu czynników, tak samo jak tort, na który składa się nie tylko biszkopt i ozdoby, ale też polewa, nadzienie, krem i świeczki. Na ceną składa się kilka czynników. Czasem jest ich bardzo dużo, ale zajmę się najważniejszymi.
Przykłady podaję z własnego ogródka i żeby było krócej - na mniejszych zleceniach, takich jak chrzest, sesja dziecięca etc.
1. Trudność zadania i przykłady ;-)
Zadanie może być:
łatwe - jak godzinna sesja pozującej profesjonalnie modelki, czy zakochanej w sobie pary w pogodny dzień, nie bojący się obiektywu i czujący się całkowicie naturalnie przed nim lub też wesoły maluch mający wszystko w nosie poza wspaniałą zabawą czymkolwiek - czysta przyjemność:-)
trudniejsze - jak chrzest, czy ślub w ciemnym Kościele z Księdzem nie znoszącym fotografów - trzeba być niewidzialnym ;-)
skomplikowane – jak chrzest w czasie wielu chrztów i w tłumie wielu mniej lub bardziej wyrozumiałych fotografujących. Często do jednego dziecka wychodzi do ołtarza przy polewaniu główki trzech wujków, dwie babcie, dwie ciocie oraz fotograf zamówiony przez rodzinę.
Mnożąc razy sześcioro dzieci chrzczonych i wokół dwie pary rodziców - rodzeni i chrzestni. Wierzcie mi, człowiek ma pot nawet pod paznokciami;-)
skomplikowane, trudne i męczące - jak dziecko nie lubiące obcych, uciekające na czworaka po trawie, za którym trzeba gonić, namawiać, ustawiać milion razy ostrość i przekadrowywać w momencie, gdy Ono akurat ucieka lub płacze, a rodzic dziwi się, że fotograf to nie cudowna wróżka, która wyczaruje studio z czystym uśmiechniętym bobasem, w którego zamieni się mały zmęczony i brudny maluch, chodź osobiście uważam, że dzieci są piękne nawet brudne ;-) Mam tutaj też na myśli pijanego świadka, który do każdego zdjęcia ściąga spodnie, ucieka, denerwuje młodą, ta płacze, rozmazuje makijaż, trzeba go poprawiać, by za chwilę zrobił powtórkę z młodym, któremu też siada cierpliwość. Cóż, emocjonująca noc.
oraz bardzo trudne, graniczące z cudem - np. pijany Pan Młody, czy też trzeźwiejący model na sesji plenerowej w czasie trwania wesela, denerwujący narzeczony i doprowadzający swoją narzeczoną do łez (makijaż do poprawki na żywo i w programie).
Trudniejsze sesje trwają dłużej, często rozrastają się do dwóch i więcej dni. Powstaje z nich masa zdjęć o powtarzających się ujęciach, z których następnie minimum dwa dni (16-20 godzin) wybiera się te właściwe nadające się do obróbki. Dłuższa sesja to więcej godzin pracy.
Zdjęcia: Anna Ignatowska
2. Obróbka i czas
Nie należę do ludzi oddających "surówkę" czyli zdjęcia bez poprawienia kontrastu, kolorów, cieni pod oczami etc. oraz zdjęć bez całkowitego, zwanego przez wiele firm fotograficznych "retuszu". Wykonywane przeze mnie zdjęcia i to zarówno jeśli jest ich 20 czy 200 zawsze mają pełną obróbkę.
Do zabrudzeń, które usuwa się w retuszu zalicza się wszelkiego rodzaju cienie pod oczami, krosty, opryszczki na twarzach, dekoltach, rękach, plamy na ścianach, plamy na ubraniach, zafarby od różnej temperatury świateł. Tutaj również są różne stopnie trudności. Czasem korzystam z pomocy grafika.
Profesjonalny makijaż modelki lub makijaż ślubny z reguły nie wymaga wielu poprawek, ale każdy inny niestety tak.
Zabrudzenia średniego stopnia z każdego zdjęcia usuwa się ok. 15 min. Przeciętny czas obrabiania to jest ok. 30 zdjęć dziennie, czyli w ciągu 10 godzin pracy. Ważne jest to, aby obróbkę przeprowadzać w świetle dziennym, aby dobrze wyregulować kolorystykę na zdjęciach. Latem mogę pracować do późna, jesienią krócej (czas realizacji zamówienia się wydłuża), natomiast zimą bardzo krótko. Prawa natury, ale podobny problem ma wielu fotografów.
Tak więc czas realizacji reportażu z plenerem w sezonie wiosna/lato jest krótszy, jednak nie oznacza to mniej pracy.
Czas to pieniądz! Zgadzacie się?
Kto chciałby pracować za 3zł za godzinę?
A Ten kto tak pracuje wie, że to nie jest godziwy zarobek.
Przykładowo ostatnio często przeze mnie wykonywane zlecenie - chrzest z obiadem rodzinnym. Cena kształtuje się następująco: 1 godzina pracy w kościele, 2 godziny pracy w restauracji, 1 godzina w plenerze oraz zdjęcia grupowe jak również 1 godzina dojazdu w jedną stronę i z powrotem to już 6 godzin pracy. Do tego dochodzą 3 tygodnie obróbki, czyli 5 dni po 8-10 godzin. 8 godzin x 15 dni daje nam 120 godzin pracy. Do tego dochodzi 6 godzin fotografowania wraz z dojazdem oraz dwie godziny dojazdu w obie strony. Razem daje nam to wynik 128 godzin.
A teraz wyobraźmy sobie - nie licząc kosztów występujących we wszystkich zleceniach oprócz miniaturowych sesji, że pracuję za wynagrodzenie 3 zł/h, co daje nam 384 zł. To tylko czas pracy, a do tego dochodzą jeszcze koszty. Ja pracuję za wynagrodzenie 6zł/h, co daje nam 768zł. Do tej kwoty należy jeszcze doliczyć koszty, co daje nam ogólny wynik 850 zł. Dużo?
Bonnie i Clyde czyli stylowy ślub z lat 20.
Przyjęcie weselne w stylu Black & White
Wino, kobiety i śpiew – ślub w hiszpańskich rytmach
10 pomysłów na druki ślubne - Menu
Czarny kolor na ślubie - hot or not?
Ślub jak z bajki - Piękna i Bestia
Rustykalne wesela - hit sezonu 2017 r.
Aksamit w ślubnych dekoracjach
Kompozycje na stoły - wysokie czy niskie?
Butelki w dekoracjach ślubnych
Jesienny bukiet ślubny - Top 7
Niech piękno będzie z Wami! - La Carolinee Pracownia Ślubna
Modern Light Service: świet(l)ne dekoracje weselne
Huśtawka - dekoracja z charakterem
Kwiatowe trendy - Wiosna i Lato 2017
W zgodzie z naturą - zielona sesja ślubna
Mason Jar - pomysły na dekoracje weselne
Pomysł na dekoracje ślubne z IKEA
Temperament i osobowość Panny Młodej - jak odbijają się w bukiecie ślubnym?
Wstążki, kwiaty, obrączki... czyli pomysły na ślubne dekoracje serwetek