Już po ślubie

Już po ślubie

Ach, co to był za ślub! Zakochani, piękni i młodzi, tak bardzo w siebie wpatrzeni, przysięgają sobie miłość i wierność na zawsze. Drżącymi rękami wkładają sobie nawzajem pobłogosławione złote obrączki. Choć są trochę zdenerwowani, wszyscy widzą, że są szczęśliwi. Rozpoczynają zupełnie nowy etap w swoim życiu, zakładają swoją własną rodzinę, za którą muszą wziąć pełną odpowiedzialność.


Relacje Młodych po ślubie.


Małżeństwa z kilkuletnim stażem często głoszą opowiastkę, jakoby żona tuż po ślubie zmieniała się z pięknej księżniczki w czarownicę na miotle, a mąż z idealnego mężczyzny i dżentelmena w każdym calu, w rozleniwionego faceta rozłożonego na kanapie.

Są to oczywiście tylko żarty i mity, które często krążą wśród Młodych podczas przygotowań ślubnych. A jak jest naprawdę?

Niewątpliwie wszyscy ludzie z czasem się zmieniają, nabywają nowe nawyki i przyzwyczajenia, dojrzewają do życia w rodzinie. Jednak najważniejszą kwestią jest fakt, że tuż po zawarciu związku małżeńskiego młodzi ludzie zamieszkują ze sobą, przybywają im zupełnie nowe obowiązki, którym muszą sprostać i zaczyna im brakować czasu na życie w beztroskiej zabawie, jak to było przed ślubem. W codziennym życiu, w natłoku spraw i obowiązków rozpoczyna się swego rodzaju walka o przetrwanie, każdorazowe zmierzanie się z problemami i troskami dnia codziennego. Dodatkowo należy robić wszystko, aby chwile słabości nie zniszczyły fundamentów miłości, które zdołaliśmy zbudować.

Błahe sprawy, które przed ślubem były dla nas ważne, odchodzą na boczny tor. Często i mąż i żona pracują zawodowo, wieczorem gonią z pracy do domu - zmęczeni po całym dniu. Brakuje im czasu i siły na spacery, wyjścia do kina, romantyczne kolacje, wzajemne obdarowywanie się prezentami. Warto jednak zatrzymać się na krótką chwilkę w tej gonitwie, aby nie zapomnieć o drugiej połowie i czasem kupić maleńkiego kwiatka od przydrożnej kwiaciarki, ugotować coś pysznego i usiąść razem do kolacji przy świecach, znaleźć czas na rozmowę po męczącym dniu. Warto pamiętać, że żyjemy we dwoje w jednym domu i naszym prawem i obowiązkiem jest się wzajemnie wspierać, pocieszać, spędzać ze sobą każdą wolną chwilę.


Nauka życia we dwoje.


Od momentu zamieszkania ze sobą, dwoje ludzi musi się jeszcze wiele o sobie dowiedzieć i nauczyć ze sobą żyć pod jednym dachem. Obecnie stało się modne mieszkanie ze sobą już przed ślubem, zatem Młodzi mają szanse sprawdzenia się w codziennych relacjach jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego. Jednak nie wszyscy się na to decydują, większość nowożeńców wszystko zaczyna od podstaw i malutkimi kroczkami uczy się jak żyć i postępować, aby nie urazić partnera, aby w każdej sytuacji odnaleźć kompromis i dobrze rozwiązać istniejący problem.

Każde małżeństwo przeżywa lepsze i gorsze chwile w swoim życiu, sztuką jest cieszyć się nawet małą drobnostką codzienności, a większe trudy życia pokonywać razem wytrwale trwając w związku małżeńskim. Na pewnym etapie życia małżeńskiego, zrozumiałą rzeczą jest występowanie konfliktów i brak porozumienia między małżonkami. Każdy człowiek w swoim życiu przechodzi kiedyś kryzys i tak również dzieje się w małżeństwach. Jednak silne związki przetrwają nawet największe problemy. Po wielu latach doświadczeń małżonkowie rozumieją się coraz lepiej, znają swoje słabości, i silną wolą przezwyciężają wszystkie trudności życia, nie dopuszczając do rozpadu małżeństwa.


Gdy na świat przychodzi dziecko.

Prawdą jest, że gdy na świat przychodzi dziecko, czyli kolejny członek naszej rodziny, życie wywraca się do góry nogami.

Z przyjściem na świat dziecka, niestety przybywa nam obowiązków i problemów małżeńskich. Przed narodzinami było nas dwoje, zarabialiśmy na swoje potrzeby, martwiliśmy się o siebie, razem pracowaliśmy zawodowo. Teraz gdy w domu jest nowa istotka musimy zrobić wszystko, aby zapewnić jej jak najlepszy byt, zamartwiamy się o jego wychowanie, czasem kłócimy kto z nas ma rację. Jednak małe dziecko potrafi nam dostarczyć tyle szczęścia i radości, że jesteśmy w stanie zapomnieć nawet o największych troskach codzienności.


Jak żyć, aby nie stać się czarownicą i leniem...

W codziennym życiu czekają nas różne troski i radości, chwile żartów i zgrzytów. Ważne jest, aby nie zmienić się w „złą czarownicę” czy „lenia na kanapie”. Jak do tego nie dopuścić? Nie możemy stać się ponurymi egoistami myślącymi tylko o sobie, ani zatracić się
w codziennej gonitwie o lepsze jutro. Uświadomić sobie, że najważniejsza jest rodzina.

Wszelkimi siłami powinniśmy walczyć przede wszystkim o dobro i szczęście współmałżonka, troszczyć się o nasze małżeństwo i o siebie nawzajem. Okazywanie sobie uczuć, sprawianie drobnych przyjemności i wyrzeczenie się egoistycznych zachowań sprawią, że po latach, gdy to nasze dzieci będą brały ślub, nikt nie pokaże nas placem i nie powie „Dzieci skończą jak wy - zgryźliwa żona i obojętny leń”. Wręcz przeciwnie - wszyscy zgodnie przyznają, że choć życie małżeńskie nie zawsze bywa łatwe, to dzięki wspólnej pracy i zaangażowaniu, do końca życia można tworzyć związek „księżniczki” z „rycerzem na białym koniu”. Trzeba po prostu chcieć.

 
Poprzedni artykułNastępny artykuł



Archiwum


MOTYW PRZEWODNI ŚLUBU I WESELA [ROZWIŃ ]

MIEJSCE NA WESELE [ROZWIŃ ]
DEKORACJE ŚLUBNE I KWIATY [ROZWIŃ ]