Brideoreksja - nowa dietetyczna obsesja

Brideoreksja - nowa dietetyczna obsesja

O zaburzeniach odżywiania wiemy coraz więcej. Anoreksja i bulimia już dawno przestały być traktowane jako kaprys próżnych dziewcząt, skupionych na własnym wyglądzie. Teraz na horyzoncie pojawiło się nowe zaburzenie związane z obsesją na punkcie wagi. Na Zachodzie ma już ono nawet swoją nazwę – brideoreksja.

Brideoreksja to połączenie dwóch słów („bride” - panna młoda, ze słowem „orexis” – oznaczającym apetyt, występującym również w słowie „anoreksja”, które z kolei oznacza „brak apetytu”). Co kryje się po hasłem „brideoreksja”? To obsesyjne odchudzanie przed ślubem.

Wcisnąć się w sukienkę

Przygotowania do ślubu często są bodźcem do przejścia na dietę. Panny Młode mają silną motywację, by schudnąć – nie tylko chcą założyć piękniejszą i lepiej dopasowaną do ciała sukienkę, ale też zachwycić przyszłego męża i wszystkich zgromadzonych na ślubie gości. Pragnienie zrealizowania marzenia o idealnym ślubie, na którym i one prezentować się będą perfekcyjnie, przesłania wszystko i zagłusza zdrowy rozsądek.

Pół biedy, jeśli przyszła Panna Młoda faktycznie ma nadwagę i rozpoczyna „mądre odchudzanie”, tracąc 3-4 kilogramy w ciągu miesiąca i rezygnując z niego, gdy osiągnie docelową wagę (na poziomie wskazanym dla jej sylwetki). Niestety większość kobiet
wpada w przedślubną panikę i zaczyna stosowanie głodówek, by w jak najszybszym czasie stracić jak najwięcej kilogramów. Nie myślą o skutkach, skoncentrowane są bowiem wyłącznie na jednym pragnieniu – chcą wcisnąć się w najpiękniejszą sukienkę.


Realne zagrożenie

bridoreksja

Brideoreksja, podobnie jak inne ED („eating disorder” - zaburzenia odżywiania) niesie ze sobą poważne zagrożenia. Zbyt szybkie tracenie na wadze wiąże się nie tylko z utratą nadprogramowego tłuszczyku, ale także (a wręcz przede wszystkim) mięśni i wody. Pojawia się także anemia. Przy drastycznych dietach i głodówkach, organizm bardzo szybko przestawia się na tryb oszczędzania (stąd po nagłym przerwaniu diety pojawia się tzw. efekt jo-jo). Dalsze brnięcie w odchudzanie i nie dostarczanie organizmowi niezbędnych składników odżywczych, prowadzi do prawdziwego wyniszczenia.

Brideoreksja szybko może przekształcić się w anoreksję – obsesja związana z utratą wagi może nie skończyć się w dniu ślubu. Spadek kilogramów i spektakularne sukcesy, mogą przemienić się w sposób na życie, a nawet w metodę radzenia sobie ze stresem. W takiej sytuacji można już zacząć mówić właśnie o anoreksji. W wyniku kontynuowania diety zaczynają wypadać włosy, paznokcie łamią się, pojawia się osłabienie i trudności z normalnym funkcjonowaniem, zanika miesiączka. Organizm nie ma jak się ogrzać, zatem chorej osobie towarzyszy ciągłe uczucie zimna. W skrajnych przypadkach dochodzi do trwałego uszkodzenia narządów, a nawet do śmierci.

Nie dość szczupła

Zaburzenia odżywiania, w tym i brideoreksja, mogą zacząć się bardzo niewinnie. Osoba odchudzająca się nie musi od razu przechodzić na głodówki. Zdarza się, że na początku faktycznie przestrzega zasad zdrowego odżywiania, chudnie powoli, ale konsekwentnie. Nie zawsze jednak jest w stanie zatrzymać się w odpowiednim momencie i przy osiągnięciu prawidłowej masy ciała powiedzieć odchudzaniu „stop”. Zaczynają pojawiać się myśli „A gdyby schudnąć jeszcze kilogram lub dwa? Wtedy na pewno będę wyglądać lepiej”. Wyznaczane są nowe cele. Zachwyty otoczenia dostrzegającego spadek wagi, są powodem do satysfakcji i dodatkową motywacją.

Dla kobiet cierpiących na brideoreksję, osiągnięcie idealnej wagi staje się często ważniejsze od innych przygotowań ślubnych. Gdy jednak już schudną i założą wymarzoną suknię okazuje się, że odbicie w lustrze nie jest dla nich satysfakcjonujące. Pojawiają się problemy z prawidłowym postrzeganiem własnej osoby. Tak, jak anorektyczki, widzą w lustrze kobietę, która wciąż nie jest dość szczupła. Nawet, gdy na ich ciele coraz wyraźniej rysują się wystające kości, one dostrzegają wyłącznie nieatrakcyjne krągłości, których koniecznie muszą się pozbyć. Byle przed ślubem...

Zanim brideoreksja stanie się anoreksją...

Zareagować trzeba zanim jeszcze odchudzanie stanie się obsesją. Trzeba umieć powiedzieć głośno „dość, wystarczy”. Nie bez znaczenia jest tu rola zarówno Pana Młodego, jak i najbliższej rodziny Panny Młodej i jej przyjaciół. Każde próby głodzenia się, wykręcania od posiłków, powinny być sygnałem ostrzegawczym. Jeśli rzeczywiście Panna Młoda upiera się, by schudnąć, warto namówić ją do wizyty u dietetyka. Pod okiem eksperta schudnie zdrowo i zatrzyma się na właściwej wadze. Gdy przedślubne odchudzanie wymknie się spod kontroli, powrót do równowagi może wymagać nawet pomocy psychoterapeuty.

Przygotowania do ślubu wiążą się ze stresem i presją. W tym trudnym czasie, konieczne jest okazywanie ukochanej osobie wsparcia i ciepła. Warto podkreślać, jak bardzo się ją kocha i że jest doskonała – taka, jaka jest. Odchudzanie się do sukni ślubnej może wcale nie być konieczne. Nawet nieco większe Panny Młode prezentują się w dniu swojego ślubu naprawdę rewelacyjnie. Bo nie od kilogramów zależy, jak będzie się wyglądać u boku ukochanego mężczyzny. Najważniejsze są uczucia, wspólne przeżywanie radości i cieszenie się rozpoczynającym się właśnie nowym życiem we dwoje. A nie rozmiar sukni.

Poprzedni artykułNastępny artykuł



Archiwum


MOTYW PRZEWODNI ŚLUBU I WESELA [ROZWIŃ ]

MIEJSCE NA WESELE [ROZWIŃ ]
DEKORACJE ŚLUBNE I KWIATY [ROZWIŃ ]

UPOMINKI DLA GOŚCI WESELNYCH [ROZWIŃ ]
SUKNIE ŚLUBNE I DODATKI [ROZWIŃ ]

OBRĄCZKI I BIŻUTERIA ŚLUBNA [ROZWIŃ ]

ZAPYTAJ KONSULTANTA ŚLUBNEGO [ROZWIŃ ]
CIEKAWY POMYSŁ NA... [ROZWIŃ ]
DZIECI NA WESELU [ROZWIŃ ]
ZAPROSZENIA ŚLUBNE I PAPETERIA [ROZWIŃ ]
ŚLUB I WESELE W PLENERZE [ROZWIŃ ]